Strona główna
Serdecznie witamy! break

Wiosenne alergeny

Znalezione obrazy dla zapytania wiosenna alergia u dzieci

  Maluch od lutego ma katar? Przyczyną może być uczulenie na pyłki roślin. Na szczęście, choć pyłki są wszędzie, można z nimi walczyć.

Alergia na pyłki, choć często ma podłoże dziedziczne, rzadko występuje u najmłodszych dzieci. Możemy być więc zdziwieni, kiedy pewnej wiosny nasz maluch zacznie kichać i trzeć załzawione oczy, a wodnisty katar, który zazwyczaj trwał parę dni, tym razem nie będzie chciał ustąpić. Jeśli przy tym dziecko nie ma gorączki, a przykre objawy nasilają się na spacerze, to możemy być niemal pewni, że spowodowane są właśnie alergią na pyłki. Dolegliwości te występują sezonowo, w okresie kwitnienia roślin, na które maluch jest uczulony. Uczulać mogą pyłki drzew (najczęściej olchy, leszczyny i brzozy), traw, żyta i innych zbóż oraz chwastów (zwłaszcza babki i bylicy). Sezon pylenia trwa od przedwiośnia aż do jesieni.
Jak przechytrzyć pyłki

Jeśli podejrzewamy, że maluch jest uczulony na pyłki, powinniśmy zrobić wszystko, żeby nie narażać go na kontakt z przyczyną dolegliwości.

Na początku zazwyczaj nie wiemy, co uczula nasze dziecko, dlatego najlepiej przestrzegać pewnych uniwersalnych zasad:

    w okresie pylenia nie wybierajcie się z dzieckiem na wycieczki
    za miasto;
    wychodźcie na spacery pod wieczór, kiedy stężenie pyłków
    jest mniejsze;
     jeśli musicie iść tam, gdzie pylą trawy i drzewa, załóżcie dziecku okulary przeciwsłoneczne;
     po powrocie ze spaceru umyjcie malcowi twarz i ręce;
     pilnujcie, by maluch nie zdejmował kurtki w pokoju, w którym śpi, bo inaczej wdychałby w nocy pyłki przyniesione z dworu;
     przed snem spłukujcie dziecku włosy, by nagromadzony na nich pył nie drażnił w nocy dróg oddechowych;
     usuńcie z sypialni dziecka wszystkie kwiaty;
     od wiosny do jesieni zamykajcie na noc okna w sypialni dziecka;
     planujcie urlop raczej w górach (niższe stężenia pyłków występuje powyżej 1000 m n.p.m.) bądź nad morzem (im bliżej brzegu, tym niższe stężenie);
     nie otwierajcie okien podczas jazdy samochodem;
     nie trzepcie niczego, gdy dziecko jest w pobliżu;
     jeśli macie ogród, koście trawę często i nisko, żeby zapobiec kwitnieniu i pyleniu;
     nie używajcie nawilżaczy, lecz jedynie oczyszczacze powietrza;
     dopilnujcie, by dziecko miało materac z gąbki (a nie wypełniony np. trawą morską);
     możecie smarować dziecku wnętrze nosa odrobiną wazeliny.

Fachowa pomoc

Jeżeli nie zdążyliśmy ustrzec dziecka przed wystąpieniem dokuczliwych objawów, pomogą mu lekarstwa.

Najlepiej, by były przepisane przez alergologa dziecięcego, ale można też poprosić o pomoc pediatrę, który opiekuje się malcem. Dla złagodzenia dolegliwości najczęściej stosuje się doustne leki antyhistaminowe i miejscowe preparaty przeciwzapalne w formie aerozolu do nosa i kropli do oczu. Jeśli dziecko cierpi nie tylko na alergiczny nieżyt nosa z zapaleniem spojówek, ale też kaszle czy ma duszność, nie obejdzie się bez leków przeciwastmatycznych. Te zaś dzielą się na dwie grupy – specyfiki o działaniu przeciwzapalnym, które malec musi przyjmować przez cały okres pylenia, oraz leki rozkurczające oskrzela, podawane tylko w razie ataku duszności. I koniecznie od razu poproście lekarza o skierowanie do poradni alergologicznej. Po sezonie, kiedy dolegliwości ustąpią, warto zrobić dziecku testy skórne (można już u trzylatków), by się upewnić, czy rzeczywiście jest uczulone i na co. Dzięki temu w następnym roku będziecie mogli chronić malca przed pyłkami, które mu rzeczywiście szkodzą. A że każda roślina ma swoją porę kwitnienia, różną w różnych rejonach Polski, pomogą nam w tym kalendarze pylenia, zamieszczone na stronie internetowej Ośrodka Badania Alergenów Środowiskowych (alergen.info.pl).
Czas na odczulanie

Unikanie alergenu możemy porównać do krycia się przed atakiem  wroga, lepiej jednak napastnika rozbroić. Jak? Przez odczulanie.

Kiedy już zidentyfikujemy alergen za pomocą testów, możemy go całkowicie unieszkodliwić podczas odczulania, czyli stopniowego oswajania organizmu ze wzrastającymi dawkami uczulającej substancji, aż w końcu w ogóle przestanie on na nią reagować. I o to chodzi. Ponadto jeśli odczulimy dziecko, które dotychczas miało jedynie alergiczny nieżyt nosa, to uchronimy je przed cięższą postacią alergii wziewnej
– astmą. Nie dopuścimy też do tzw. marszu alergicznego, czyli uczulania się na coraz to nowe alergeny wziewne.

O odczulaniu można jednak myśleć dopiero u dzieci pięcioletnich, którym podaje się szczepionkę doustną (nie jest refundowana). Szczepionki w zastrzyku (częściowo refundowane) nadają się dopiero dla sześciolatków.

Bez względu na formę szczepienia efekt uzyskuje się dopiero po zakończeniu pełnego cyklu, który może być rozłożony na cały rok, bądź skomasowany do paru miesięcy poprzedzających okres pylenia (przy uczuleniu na pyłki drzew, które kwitną pierwsze, cykl szczepień trzeba rozpocząć już w listopadzie, gdy w grę wchodzą trawy czy chwasty, można poczekać do stycznia). Zarówno odczulanie całoroczne, jak i przedsezonowe trzeba prowadzić przez 3 do 5 lat.

 

 

WSZAWICA

 Znalezione obrazy dla zapytania wszawica obrazki śmieszne wszy

Fakty o wszach głowowych:

  • Są małymi, bezskrzydłymi owadami żyjącymi na głowie człowieka.
  • Preferują najcieplejsze miejsca na głowie człowieka takie jak uszy czy kark.
  • Nie mają nic wspólnego z higieną. Występują zarówno na włosach długich
    jak i krótkich, czystych i brudnych.
  • Żywią się krwią z ludzkiej głowy do 4 razy dziennie.
  • Gryzą skórę głowy i wstrzykują substancję- ślinę, która podrażnia skórę głowy i powoduje swędzenie.
  • Nie przenoszą chorób, ale drapanie może spowodować uszkodzenia skóry, która jest narażona na zakażenia.
  • Nie mogą przetrwać dłużej niż 2 do 3 dni poza włosami.
  • Mogą przetrwać mycie włosów przez mocne chwytanie się włosa oraz zamykanie otworów przez które oddycha, umiejscowionych po bokach ciała.
  • Nie potrafią skakać, latać i pływać.
  • Rozmnażają się bardzo szybko. Samica może złożyć do 10 jaj dziennie. Jaja występują zazwyczaj przy nasadzie włosa, blisko skóry głowy i znacznie trudniej je usunąć. Im wcześniej wykryte tym łatwiej można się ich pozbyć.
  • Letnie kolonie i obozy oraz wyjazdy na „zieloną szkołę”  to czas, gdy wskaźniki zakażeń wszawicą są najwyższe.

 

Jak rozpoznać wszy u dziecka?

Bardzo trudno jest rozpoznać wszawicę w początkowym stadium, gdy nie daje ona jeszcze żadnych objawów. Najczęstsze objawy:

  • świąd głowy – należy pamiętać, że jest to reakcja alergiczna na ślinę i kał wszy i nie występuje ona u wszystkich ludzi,
    jednak zdarza się w większości przypadków,
  • otarcia, zaczerwienienia spowodowane nieustannym drapaniem swędzącej skóry głowy,
  • u nasady włosów pojawiają się białe jaja zwane gnidami często mylone z łupieżem, które jednak w odróżnieniu od niego mają regularny kształt i trudno je usunąć. Aby się przekonać, czy są to gnidy powinno się użyć grzebienia o gęstych ząbkach. Jeśli gnidy dają się wyczesać, wówczas możemy mieć pewność, że to wszawica.

Powyższe objawy zaobserwowane u dziecka powinny być dla nas sygnałem ostrzegawczym.
Warto wtedy sprawdzić stan włosów malucha. Jak to zrobić?

  • Sprawdź suche włosy używając gęstego grzebienia.
  • U nasady włosów pojawiają się białe jaja zwane gnidami, często mylone
    z łupieżem.
  • Jaja wszy (gnidy) mają regularny kształt i trudno je usunąć.
  • Aby się przekonać czy są to gnidy, należy użyć grzebienia o gęstych ząbkach. Jeśli gnidy uda się wyczesać, wówczas możemy być pewni, że to wszawica.

Jeżeli już wiemy, że mamy do czynienia z wszawicą, zachowajmy spokój i bez wstydu rozpocznijmy leczenie. Po 7 dniach od przeprowadzenia kuracji ponownie sprawdź włosy dziecka i jeżeli to konieczne, powtórz leczenie.

Ponieważ wszawica może przytrafić się każdemu dziecku – warto wiedzieć po jakie rozwiązania sięgnąć, aby pozbyć się jej skutecznie i szybko. Niektóre środki przeciwko wszawicy zawierają toksyczne substancje biobójcze, które po zaaplikowaniu na zakażoną skórę głowy mogą powodować podrażnienia, alergie lub groźne działania neurotoksyczne. Z tego względu należy zwracać uwagę szczególną na rodzaj wybieranych preparatów.

Na rynku istnieją również preparaty pomagające w wykryciu wszawicy, jest to np. Paranit Wykrywacz Wszawicy, który naniesiony na włosy już w 2 minuty barwi gnidy na kolor czerwony, dzięki czemu stają się widoczne gołym okiem.

Profilaktyka wszawicy

Ważne jest, aby od najmłodszych lat wpajać dzieciom prawidłowe zasady profilaktyki wszawicy
oraz wybierać skuteczne i bezpieczne rozwiązania.

Do zarażenia może dojść poprzez:

  • bezpośredni kontakt z włosami osoby chorej m.in. poprzez przytulanie się, stykanie się głowami,
  • bezpośrednio poprzez używanie wspólnych przyborów do pielęgnacji włosów (szczotki, grzebienia), ozdób do włosów,
  • używanie wspólnych ręczników i bielizny pościelowej, pożyczanie czapek, szalików,
  • w dużych skupiskach ludzkich, gdzie jest wysokie prawdopodobieństwo występowania wszawicy i gdzie może dojść do kontaktu „głowa z głową” (przedszkola, szkoły, internaty, kolonie).

Jeżeli w otoczeniu pojawia się problem wszawicy warto sięgnąć po preparaty zabezpieczające przed zarażeniem jak np. Paranit Ochronny, który nie tylko zabezpiecza
przed zakażeniem wszawicą, ale również dba o dobrą kondycję włosów.

Jak zachęcić dzieci do jedzenia warzyw?


Znalezione obrazy dla zapytania warzywa i owoce

 

Wszędzie słyszymy, że warzywa są bardzo zdrowe i wartościowe, więc powinny znaleźć się właściwie w każdym posiłku dziecka. Nawet w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia (tzw. „ustawa sklepikowa”) można zauważyć duży nacisk na zwiększenie częstotliwości podawania warzyw w placówkach oświatowych. Tylko co zrobić, jeżeli nasze dziecko odmawia jedzenia jarzyn - podawać na siłę, straszyć, przekupić zabawką?

Podsuwamy Wam kilka „zdrowych” sposobów na zachęcanie dzieci do spożywania warzyw. Oczywiście, nie sprawimy od razu, że nasza pociecha będzie wybierała jarzynki zamiast słodyczy, ale długotrwała praca z dzieckiem na pewno zaowocuje (a może zawarzywuje?)!

 1. Daj dziecku wybór – kiedy damy dziecku wybór warzyw (np. 3 różne surówki/dodatki do kanapek), wtedy chętniej zdecyduje się na cokolwiek, poczuje, że jest wartościowym i samodzielnym członkiem rodziny, który podejmuje „dorosłe” decyzje. Różnorodność wzmaga ciekawość i zwiększa szansę, że dziecko wybierze chociaż jeden rodzaj warzyw. 

2. Bądź dobrym przykładem – pamiętajmy, że dzieci doskonale zapamiętują i naśladują zachowanie opiekunów, sięganie przez nas po warzywa do każdego posiłku, utrwali w pamięci dziecka dobry przykład.
3. Gotujcie wspólnie – znajdźcie czas na zabawę w kuchni! To nie tylko wspaniała okazja do miłego spędzenia czasu, ale również „wkroczenie” w rolę dorosłego i nauka samodzielności. Pamiętajmy, że dziecko zje chętniej samodzielnie wykonaną sałatkę niż tę, zrobioną przez opiekuna.
4. Przygotujcie zabawy z warzywami – zezwolenie dziecku na zabawę warzywem – dotykanie, wąchanie, wycinanie, krojenie itp. Z pewnością przełamie strach i niechęć do jarzynki oraz zachęci do jej spróbowania.
5. Pozwól samodzielnie nakładać – pozwólmy dziecku zdecydować ile surówki chce zjeść i samodzielnie taką porcję nałożyć – zapobiegniemy marnowaniu jedzenia oraz sprawimy, że dziecko poczuje się dowartościowane tak dorosłym zadaniem :)
6. Zadbaj o estetykę na talerzu – dziecko również je oczami. Jeżeli podamy coś kolorowego i kontrastowego, na ładnym talerzu, zwiększymy atrakcyjność i zaciekawimy dziecko, które chętniej sięgnie po taką potrawę.
7. Nie wywieraj presji, nie zmuszaj – naciskanie, zmuszanie
i straszenie na pewno nie pomoże, a pogorszy sprawę – dziecko jeszcze bardziej będzie się buntowało i odmawiało zjedzenia.
8. Załóż „mini-ogródek” na parapecie/balkonie – dzięki temu, dzieci mogą obserwować jak rosną zioła/kiełki i codziennie o nie dbać; chętniej zjedzą coś, co same pielęgnowały.

Pamiętajcie, że dzięki zainwestowaniu czasu i cierpliwości w „naukę” jedzenia warzyw, nasze dziecko nie tylko chętniej będzie po nie sięgało w domu, ale również
w przedszkolu czy szkole nie wyrzuci surówki, ale zje ze smakiem. Powodzenia!

P.S. – zachęcamy do śledzenia naszego cyklu „Owocowo-warzywni bohaterowie”, gdzie znajdziecie ciekawe inspiracje i pomysły na pyszne potrawy oraz aktywności dla dzieci, związane z owocami i warzywami, które możecie wykorzystać w domu i placówce!


Dlaczego warto czytać jadłospis w przedszkolu ?


przedszkolne menu

 

 Część z nas w ogóle nie zwraca na niego uwagi, inni wręcz przeciwnie -przywiązują do niego bardzo dużą wagę. Mowa o jadłospisie, który jest dostępny dla każdego, na przedszkolnych i szkolnych tablicach. Czy faktycznie warto czytać menu z potrawami, które są serwowane naszym dzieciom? Czy powinniśmy się nim interesować?

Jadłospis to źródło wiedzy dla każdego Opiekuna i Rodzica. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się, co dokładnie jest podawane naszym dzieciom do jedzenia! Poprzez dokładne przeczytanie codziennego menu, możemy stwierdzić, czy jest ono zdrowe, pełnowartościowe i po prostu smaczne. Gdy widzimy, że są tam potrawy, które nasz maluch niekoniecznie lubi, możemy spodziewać się, że odmówi ich zjedzenia i może wymagać podania większego posiłku po przyjściu do domu (oczywiście, zależy to od indywidualnego uczucia głodu i sytości każdego dziecka). Ocena jadłospisu to również okazja, by zachęcić naszą pociechę do zjedzenia konkretnych potraw bądź chociaż skosztowania produktów nielubianych. Poprzez uśmiech, wyrażenie aprobaty dla serwowanych dań i ich pozytywne skomentowanie, pokażemy maluchowi, że nam samym takiego rodzaju potrawa smakuję, że chętnie sami byśmy ją zjedli. Pamiętajmy, że dzieci doskonale zapamiętują nasze postawy i zachowania, bardzo często je naśladując. Taka postawa to jedna z metod, którą stosuje się u dzieci, mających ogólne problemy z jedzeniem bądź spożywaniem określonych artykułów spożywczych. 

Ocena jadłospisu wcale nie jest rzeczą prostą. Szczególnie, jeżeli nie myślimy o tym, że oprócz ułożenia zdrowego menu, trzeba mieć na uwadze również zasoby finansowe przeznaczone na ten cel. Jednak, stworzenie pełnowartościowego jadłospisu, który mieści się w ustalonym budżecie, jest naprawdę możliwe! O to właśnie powinniśmy się starać i wspólnie z placówką w tym temacie współpracować, a nie walczyć i krytykować. Tylko konstruktywna rozmowa, wspólne pomysły i zaangażowanie (placówka – Rodzic/Opiekun), a może nawet włączenie dzieci w ten proces, zaowocuje pozytywnymi zmianami.
Pamiętajmy – zdrowe żywienie również determinuje przyszłość naszego dziecka.

Jadłospis przedszkolny

W sierpniu zeszłego roku pojawiło się Rozporządzenie Ministra Zdrowia tzw. „sklepikowe”, które regulowało konstruowanie jadłospisu przedszkolnego i szkolnego. Jednak, jak już wiadomo, ma ono niedługo ulec zmianie.

Istnieją pewne zasady, na których jadłospis powinien się opierać i na nie na pewno powinniśmy zwrócić uwagę:
- podanie minimum 3 posiłków dziennie,
- pojawienie się warzyw lub owoców w każdym posiłku (z przewagą warzyw),
- przynajmniej jeden produkt pełnoziarnisty podczas dnia (np. ciemny chleb/makaron, grube kasze,...),
- co najmniej jeden produkt mleczny podczas dnia - jogurt, kefir, mleko, maślanka, ser żółty, twarożek, odpowiedniki roślinne, a najlepiej dwóch,
- pojawienie się przynajmniej raz w tygodniu porcji ryby,
- ocena ilości potraw smażonych,
- stały dostęp do wody mineralnej,
- brak w jadłospisie: nektarów, napojów, smakowych jogurtów/produktów mlecznych (lub kontrola ich składu), gotowych wyrobów cukierniczych, słodkich/słonych przekąsek.

Żywienie dzieci w okresie jesienno-zimowym

 

Dieta na zimę: jadłospis. Jaki powinien być jadłospis w zimowej diecie?

Okres jesienno-zimowy w mniejszym lub większym stopniu wywołuje lęki i niepokoje u każdego rodzica. Któż bowiem chce, by jego dziecko cierpiało dotknięte przeziębieniem lub co gorsza – grypą?

Deszczowa aura za oknem zniechęca do przebywania na zewnątrz dłużej niż jest to konieczne, a to z kolei może prowadzić do spadku odporności przedszkolaka. Istnieje jednak wiele możliwości pozwalających zapobiec niechcianej chorobie, czy też jesiennej apatii u naszych pociech. Zdrowa dieta i różnorodne, atrakcyjnie prezentujące się posiłki nie tylko pomagają wzmocnić odporność – dorosłych, jak i dzieci – ale także mogą rozgrzewać organizm, dostarczać energii i dawać powody do uśmiechu.

Aż 70% naszego układu odpornościowego znajduje się w jelitach! Dlatego właśnie tak ważne jest, co dostarczamy organizmowi. Wraz z nadejściem jesiennych dni, powinniśmy pamiętać o odpowiedniej termice potraw. Należy unikać produktów wychładzających – należą do nich głównie jogurty, inne rodzaje nabiału oprócz masła i jajek oraz owoce cytrusowe – na rzecz pokarmów, które podczas trawienia generują ciepło w bardzo dużej ilości. Do produktów ciepłych należą: ryż, marchewka, ryby, kakao. Istnieją także pokarmy neutralne (ziemniaki, orzechy, jajka, kasze, soczewica), które również należy uwzględniać w dużych ilościach, kiedy komponujemy dietę dla przedszkolaka. Jesienią i zimą koniecznie należy wyeliminować z jadłospisu malucha biały cukier, białą mąkę oraz żywność wysoko przetworzoną. Jedzenie to jest bardzo ubogie w niezbędne człowiekowi składniki odżywcze (błonnik, węglowodany, białka, tłuszcze), a jednocześnie obfituje w cukier buraczany, stabilizatory i barwniki. Zdecydowanie bardziej poleca się ,,osładzanie życia” dziecka poprzez serwowanie mu suszonych owoców oraz dodanego do potraw miodu. Musimy pamiętać także o zmniejszeniu ilości surowych warzyw i owoców (szczególnie cytrusów), które niepotrzebnie ochłodzą organizm naszej pociechy. Wartościowe warzywa i owoce należy podawać po krótkim ugotowaniu lub duszone, jak również w formie past kanapkowych – wykonanych samodzielnie! – czy też zup krem i wszelkich musów doprawionych rozgrzewającymi przyprawami.

W jesienno-zimowej kuchni szczególnie poleca się używać imbir, kardamon, cynamon, goździki, anyż, tymianek, koper włoski, bazylię, kurkumę, rozmaryn. Dzięki temu możemy wyeliminować sól, która jest używana przez polskie społeczeństwo w zatrważającym nadmiarze. Układ pokarmowy dziecka jest niezwykle wrażliwy, gdyż nie zdążył się jeszcze w pełni przystosować do ciężkostrawnych produktów, a dziecięce nawyki żywieniowe dopiero się kształtują. Warto zatem przyzwyczajać przedszkolaka do potraw mało słonych, co pomoże w zapobieganiu chorobom cywilizacyjnym, jakie dotykają coraz częściej wielu dorosłych. Najistotniejsze jest to, by często serwować dziecku potrawy ciepłe, aromatyczne i rozgrzewające. Szczególnie warto karmić malucha różnego rodzaju kaszami i płatkami zbożowymi. Ugotowane w wodzie, odpowiednio urozmaicone przyprawami i rodzimymi owocami (jabłka, gruszki, dynia) mogą stanowić idealne, pełnowartościowe śniadanie. Mimo, iż niskie temperatury za oknem mogą dawać zarówno dzieciom, jak i rodzicom złudne poczucie braku pragnienia, należy pamiętać o nawadnianiu pociech. Koniecznie trzeba zachęcać dziecko do regularnego picia, co przyspiesza proces trawienia oraz dotlenia mózg, a tym samym pozwala sprawniej przyswajać wiedzę ciekawemu świata, małemu odkrywcy. Należy jednak bezwzględnie zrezygnować z chłodnej wody i gotowych, zakupionych w sklepie soków, które zawierają trudną do precyzyjnego oszacowania, ale zawsze zbyt dużą ilość cukru. Wybór dozwolonych i polecanych napojów jest na tyle duży, iż dziecko na pewno nie poskarży się na monotonię płynów, jakie wypija. Można przygotowywać własnej roboty kompoty, soki owocowe lub warzywne, kakao naturalne i kawę zbożową. Istnieje też wiele herbat, które bez ryzyka zaleca się kilkulatkom. Są nimi herbatki ziołowe (koperkowa, rumiankowa, z lipy, melisa); owocowe (żurawinowa, z dzikiej róży, malinowa) oraz rozgrzewające (cynamonowa, imbirowa, anyżkowa).

 

Napoje rozgrzewające dla dużych i małych

Znalezione obrazy dla zapytania napoje rozgrzewające dla dużych i małych


Kiedy na dworze panoszy się mroźna zima, naturalnie zakładamy ciepły szalik, czapkę czy rękawiczki. Jednak po dłuższym spacerze w mroźny zimowy dzień, nawet ci najcieplej ubrani wrócą do domu przemarznięci. Ciepłe skarpety, sweter czy dodatkowy grzejnik nie wystarczą by, szybko rozgrzać wychłodzony organizm. Doskonale natomiast sprawdzą się aromatyczne napoje rozgrzewające.

"napojeRozgrzewające napoje są nieocenione podczas wyziębienia organizmu, przy przeziębieniach, a także w chwilach, kiedy zimowy nastój ulega obniżeniu. Niezwykły aromat i cenne właściwości zawarte w składnikach takiego napoju dodadzą nam energii i siły, a niesamowita moc rozgrzewających przypraw poprawi odporność organizmu i pomoże zwalczyć przeziębienie. Do ich wykonania potrzebujemy tylko kilku składników. Zachęcamy do wypróbowania kilku sprawdzonych przepisów na rozgrzewające napoje, które posmakują zarówno dzieciom jak i dorosłym.

Napar z imbirem, miodem i cytryną

Składniki:
- pół litra wody
- cytryna
- kawałek imbiru (4-5 cm)
- cynamon (w kawałku)
- 2 łyżki miodu

Wodę wlać do małego garnka, dodać pokrojony imbir i cynamon. Wstawić do zagotowania. Gotować ok 2-3 minuty, ostudzić. Kiedy napar będzie ciepły dodać miód i wycisnąć do niego całą cytrynę, zamieszać. Napój podawać ciepły, ale nie za gorący, by nie stracić cennych właściwości miodu.

Herbata malinowa z dodatkami

Składniki:
- litr wody
- 4 łyżeczki herbaty malinowej (dobrej jakości z samych owoców malin, ewentualnie z dodatkiem innych owoców, np. hibiskusa)
- 4 łyżki ekologicznego soku z malin (bez cukru)
- 3 goździki, cynamon w kawałku
- sok z 1/3 cytryny
- kilka plastrów pomarańczy
- 2 łyżki miodu

Herbatkę zalać gorącą wodą, dodać sok z malin, goździki i cynamon. Odczekać do momentu aż napar będzie ciepły, potem wycisnąć do środka sok z 1/3 cytryny i miód, zamieszać. Napój podawać ciepły z plasterkami pomarańczy (pomarańczę przed pokrojeniem należy dokładnie wyszorować szczoteczką).

Herbatka jabłkowo-cynamonowa

Składniki:
- litr wody
- suszone jabłka – duża garść
- kawałek cynamonu
- kilka ziaren kardamonu
- 3-4 goździki
- kawałek imbiru
- 2 łyżki miodu

Wodę wlać do małego garnuszka, dodać garść suszonych jabłek, cynamon, ziarna kardamonu, goździki, imbir pokrojony na kawałki, pogotować ok 2-3 minuty, ostudzić. Kiedy napar będzie ciepły dodać miód, wymieszać. Napój podawać ciepły, ale nie za gorący, by nie stracić cennych właściwości miodu.

 

 

 

Przeziębienie, grypa, katar, czyli dziecko choruje

 Znalezione obrazy dla zapytania grypa dzieci zdjęcia

 

Dlaczego dzieci tak często chorują?

Pochmurna, słotna pogoda, przebywanie w tłocznych, słabo wietrzonych pomieszczeniach, krótki dzień i brak słońca – to wszystko czynniki, które sprzyjają rozpoczęciu sezonu grypowego. Układ odpornościowy dziecka jest niedojrzały, tak naprawdę dopiero się kształtuje. Małe dziecko często też zapomina o higienie – zwłaszcza myciu rąk, a to najłatwiejszy sposób na zarażenie się jednym z ponad 200 wirusów powodujących przeziębienie. Aby zdobyć odporność na większość z nich, trzeba się zmierzyć z każdym z nich z osobna. I tylko z jednym naraz. Dorośli przeziębiają się 3 - 4 razy na rok. Dzieci od 6 do 10 razy, a te które chodzą do przedszkola lub szkoły, nawet do 12 razy.

 

Grypa czy przeziębienie - po czym rozpoznać?

Grypę, podobnie jak liczne przeziębienia, wywołuje wirus, jednak ten grypowy jest wyjątkowo zjadliwy, łatwo się zmienia i dostosowuje – zarówno do szczepionek, jak i i naszej odporności. Przechorowanie grypy uodparnia nas na nią tylko na pewien czas. Gdy wirus zmutuje tak mocno, że układ odpornościowy nie będzie mógł go zwalczyć – zachorujemy ponownie.

Grypa objawia się gwałtownie:

  • wysoką gorączką,
  • bólem głowy, kości, stawów i mięśni,
  • suchym kaszlem, 
  • bardzo złym samopoczuciem.

Dorosły zwykle od razu wie, kiedy zaatakowała go grypa, bo te objawy trudno pomylić. Nieco trudniej jest ją rozpoznać u dzieci, bo u wielu maluchów każdemu przeziębieniu może towarzyszyć wysoka gorączka. Aby odróżnić „zwykłą” infekcję od grypy, trzeba dziecko uważnie obserwować:

  • okres rozwoju wirusa grypy trwa 2 dni, dlatego grypa cechuje się nagłym i szybkim przebiegiem, wirusy odpowiadające za objawy przeziębienia rozwijają się dłużej – od 4 do 14 dni, dlatego maluch już dużo wcześniej jest „niewyraźny”: marudny, osłabiony i bez apetytu,
  • katar – w grypie nie zawsze się pojawia lub jest słabo nasilony, w przeziębieniu katar jest bardzo dokuczliwy i może być wodnisty, cieknący, ale też zmieniać zabarwienie na żółte czy zielone,
  • typowa dla grypy jest gorączka z dreszczami, podobnie jak bóle mięśni, kości i głowy,
  • biegunka i wymioty towarzyszą infekcjom innym niż wirus grypy,
  • kaszel w grypie pojawia się szybko, przeziębienie zwykle kończy się kaszlem,
  • grypa może dać groźne powikłania, inne wirusy najczęściej nie są tak niebezpieczne.

Leczenie czy łagodzenie objawów?

Istnieją leki przeciwwirusowe, są jednak skuteczne wtedy, gdy poda się je w początkowej fazie rozwoju wirusa, kiedy jeszcze nie ma objawów. Podanie tych leków później nie przynosi już takiego efektu. Dlatego leczenie polega na leżeniu, odpoczywaniu, lekkostrawnej diecie z dużą ilością płynów i łagodzeniu objawów: obniżaniu gorączki, zmniejszaniu bólu, udrożnianiu nosa, ułatwianiu odkrztuszania.

W aptekach jest wiele leków OTC (to znaczy wydawanych bez recepty i zalecenia lekarza), należy jednak zachować dużą ostrożność w stosowaniu ich u dzieci, najczęściej są niewskazane dla małych dzieci, gdyż mają wiele skutków ubocznych, z którymi młody organizm sobie nie poradzi:

  • Preparaty zawierające salicylany (aspiryna, polopiryna, cholinex) są zakazane w przypadku chorób wirusowych u dzieci, mogą być przyczyną zespołu Reye'a (to choroba o wysokiej śmiertelności, powodująca uszkodzenie narządów, szczególnie mózgu i wątroby).
  • Efedryna i pseudoefedryna  - zarówno pochodzenia naturalnego (chińskie zioła ma huang), jak i syntetyczna, może spowodować zaburzenia pracy serca (podnosi ciśnienie, przyspiesza akcję serca, pobudza).
  • Zawierające alkohol.
  • Leki z wyraźną informacją, że nie są przeznaczone dl

Jak pomóc dziecku, które ma grypę lub przeziębienie?

  • Połóż dziecko do łóżka.
  • Jeśli ma gorączkę powyżej 38,5°C zaaplikuj mu lek przeciwgorączkowy. Zwykle lekarze polecają paracetamol, który nie zbija zbyt silnie temperatury ciała dziecka, obniżając gorączkę skutecznie, ale nie gwałtownie. Paracetamol w postaci czopków wchłania się jedynie w 65%,  nie mamy więc pewności, że lek zadziała. Lepiej sięgać po formę doustną, której przyswajalność wynosi ponad 90%.
  • Pamiętaj o podawaniu dużej ilości płynów i lekkostrawnych posiłków. Gorączka znacznie przyspiesza odwadnianie, a picie ułatwia odkasływanie i rozrzedza śluz. 
  • Jeżeli dziecko kaszle skonsultuj z lekarzem, czy możesz podać mu preparaty łagodzące kaszel.
  • Jeżeli dziecko ma powyżej 3 lat, możesz podać mu preparat przeciwwirusowy.
  • Zadbaj o nawilżanie powietrza. Suche powietrze dodatkowo podrażnia gardło. Możesz postawić nawilżacz w pokoju dziecka, który zwiększy wilgotność powietrza i ułatwi dziecku oddychanie. Pamiętaj, że nawilżacz nie powinien być włączony przez cały czas, ponieważ sprzyja to rozwojowi pleśni i grzybów.
  • Oczyszczaj nosek. Jeśli Twoje dziecko nie potrafi jeszcze samodzielnie wydmuchać noska, możesz sobie pomóc specjalnymi odciągaczami śluzu. Warto sięgnąć po roztwory wody morskiej. Rozrzedzą one wydzielinę i ułatwią jej usunięcie.

Kiedy należy zadzwonić do lekarza?

Jeżeli tylko zauważysz niepokojące objawy u dziecka, pamiętaj o skontaktowaniu się z pediatrą! Zadzwoń też do swojego lekarza lub zabierz dziecko do szpitala, kiedy:

  • ma problemy z oddychaniem,
  • skarży się na  ból w klatce piersiowej,
  • kaszel doprowadza je do wymiotów,
  • pije bardzo mało płynu i nie oddaje moczu,
  • pojawiają się objawy odwodnienia (mocz o wyraźnej barwie, gęsty i skąpy),
  • jest znacznie bardziej śpiące i ospałe niż zwykle,
  • po 5 dniach nadal źle się czuje i ma gorączkę lub pomimo poprawy samopoczucia gorączka powraca.

Natychmiast wezwij karetkę, jeśli dziecko:

  • ma poważne problemy z oddychaniem lub sine usta, 
  • staje się bezwładne - “przelewa się przez ręce”,
  • nie daje się go obudzić,
  • ma sztywny kark,
  • dostaje drgawek

W jaki sposób można zapobiegać infekcjom?

  • Jednym ze sposobów na uniknięcie grypy jest szczepienie całej rodziny. Nie jest to rozwiązanie pewne, ponieważ szczepionki muszą być przygotowywane dla każdego szczepu grypy osobno, a nie zawsze mamy do czynienia tylko z jednym rodzajem wirusa na raz. Szczepionka daje jednak szansę na uniknięcie infekcji, której kompikacje mogą być groźne, zarówno dla dzieci, jak i rodziców.
  • Dokładne mycie rąk jest najważniejszym sposobem na zmniejszenie rozprzestrzeniania się wirusów.
  • Ucz swoje dzieci zakrywania nosa i ust, kiedy kichają lub kaszlą. 
  • Spraw żeby dziecko korzystało z własnego ręcznika i naczyń.
  • Pamiętaj o odpowiednim ubiorze. Nie przegrzewaj, ale też dbaj żeby maluszek nie marzł.
  • Możesz również w okresie wzmożonych zachorowań podawać preparaty wzmacniające odporność dzieci.


Czy warto szczepić dzieci?

W ostatnim czasie pojawia się sporo kontrowersyjnych opinii dotyczących szczepień ochronnych u dzieci. Dyskusje i artykuły, których mnóstwo znaleźć można w Internecie, świadczą o ty, że zarówno zwolenników, jak i przeciwników szczepień nie brak zarówno po stronie lekarzy, jak i laików.

""

Przeciwnicy szczepień

Przeciwnicy mnożą przykłady niepożądanych reakcji, a zwolennicy przekonują, że zdarzają się one niezwykle rzadko i najczęściej są wynikiem osłabienia organizmu dziecka (dlatego szczepienia ochronne u dzieci powinny być poprzedzone dokładnym badaniem lekarskim). Dość powszechne jest też przekonanie, że skoro wszyscy dookoła są zaszczepieni, to prawdopodobieństwo zetknięcia się z groźnym, patogenem jest mało prawdopodobne. Niestety takie założenie jest błędne, ponieważ możemy zarazić się podczas wakacyjnych wojaży czy stykając się z osobami, które przyjechały z za granicy. A że ilość przeciwników szczepień rośnie, mogą sami paść ofiarą własnych przekonań…

Zwolennicy szczepień

Jak z samej nazwy wynika, nasza odporność naszego organizmu jest nabyta, co znaczy, że uczy się on jak walczyć z chorobami. Mechanizm szczepień oparty jest na tej właśnie zasadzie. Podanie dziecku niedużej dawki osłabionych patogenów jest sposobem na „nauczenie” naszego systemu immunologicznego, jak radzić sobie z chorobą. O ile antybiotyki są skutecznym lekarstwem na infekcje bakteryjne, czy grzybicze, to na wiele chorób wirusowych, nie znamy skuteczniejszego leku niż szczepienia ochronne.

Skąd to zamieszanie wokół szczepień?  

Winą za całe zamieszanie można obarczyć Andrew Wakefield’a, który na łamach medycznego pisma „The Lancet”, opublikował dość kontrowersyjne wnioski z własnych badań nad szczepionką MMR przeciw odrze, śwince i różyczce. Sugerował on, że to konkretne szczepienie ochronne, może mieć bezpośredni wpływ na rozwój autyzmu u dzieci. Prestiżowe wydawnictwo poprosiło o sprawdzenie wyników badań i okazało się, że te są sfałszowane. W wyniku skandalu, naukowiec stracił prawo wykonywania zawodu, a artykuł został wycofany. Co ciekawe - sensacyjne wnioski z badań Andrew Wakefield’a zostały zauważone na całym świecie i to nie tylko w środowiskach naukowych. Niestety informacja o tym, że naukowiec okazał się oszustem, a jego szokujące rewelacje są wyssane z palca, przeszła bez echa.

Ze statystyk wynika, że liczba zachorowań na odrę, krztusiec czy ospę wietrzną wzrasta od roku 2010 i jak sądzą specjaliści, jest to efekt kontrowersji wokół szczepień ochronnych. Przeciwnicy szczepień, nie tylko ryzykują zdrowie i życie własnego dziecka, ale też sprowadzają bezpośrednie zagrożenie na środowisko, w którym ich maluch przebywa.

 


Zdrowie przedszkolaka

Do prawidłowego rozwoju dziecka potrzebne są odpowiednie bodźce, które będą stymulować postępy w dojrzewaniu fizycznym, umysłowym, emocjonalnym, społecznym i intelektualnym. Pomiędzy 3. a 5. rokiem życia idealnym ich źródłem jest przedszkole. Wprowadza ono malucha w nieznany świat.

Galerie zdjęć w trakcie przygotowywania. Zapraszamy wkrótce!

« Powrót

Przedszkole nr 1 w Złotowie

ul. Grochowskiego 14, 77-400 Złotów
NIP: 767-169-88-76
tel. +48 67 263 3358
E-mail: p1@przedszkola-zlotow.pl